Archiwalne tagi metoda punktów przypadków użycia

Warto wiedzieć, że istnieją na rynku narzędzia CASE, które wspierają inżynierów oprogramowania nie tylko w zarządzaniu wymaganiami, modelowaniu, projektowaniu systemów informatycznych, generowaniu kodu aplikacji, ale również w szacowaniu pracochłonności ich wytworzenia. Jednym z nich jest Enterprise Architect firmy Sparx System, który wspiera estymację pracochłonności wykonania sytemu informatycznego metodą punktów przypadków użycia.

W celu skorzystania z funkcjonalności związanej z szacowaniem pracochłonności, należy podczas tworzenia modelu systemu informatycznego konsekwentnie definiować istotne z punktu widzenia metody punktów przypadków użycia parametry wybranych komponentów, z których składa się model oraz zdefiniowania odpowiednich wartości parametrów dla tej metody.

clip_image002

Rysunek 1. Przeglądarka projektu narzędzia Enterprise Architect i widoczne elementy modelu systemu oceny pracowników: aktorzy systemu i przypadki użycia.

W tekście Szacowanie projektu w Enterprise Architect cz. 1 zdefiniowałem czynniki złożoności technicznej i środowiskowej. Teraz należy doprecyzować pozostałe parametry.

Po pierwsze możemy ustawić wartość dla parametru zwanego współczynnikiem produktywności PF (ang. Productivity Factor). Pamiętamy, współczynnik produktywności przekształca nam jeden punkt przypadku użycia na ilość godzin pracy człowieka, autor metody UCP proponował wartość tego parametru na poziomie 20. W narzędziu Enterprise Architect na zakładce Default Hour Rate okna Estimation factors (patrz rysunek 1) wartość tą wprowadza się do pola nazwanego Duration.

Metoda punktów przypadków użycia (ang. Use Case Points ) w skrócie UCP posiada podobny mechanizm do tego jaki zastosowano w metodzie punktów funkcyjnych (Metoda punktów funkcyjnych), jednak zrezygnowano z wykorzystania ekranów i architektury. Dlaczego pominięto ekrany i architekturę? Otóż wyobraźmy sobie sytuację, w której klient zadaje pytanie o czas realizacji projektu na etapie specyfikowania wymagań. Jak się okazuje w tej sytuacji metoda punktów funkcyjnych jest nieużyteczna, gdyż nie posiadamy jeszcze zdefiniowanej architektury, czy też propozycji ekranów. Należy więc zastanowić się czy wymagania systemu mogą być podstawą do estymacji pracochłonności realizacji systemu informatycznego. Twierdząco na tak postawione pytanie odpowiedział w 1993r. Gustaw Karner - twórca metody punktów przypadków użycia. Wymienił on architekturę i ekrany na specyfikację wymagań zapisaną w postaci specyfikacji przypadków użycia. Ponadto zasugerował, że należy zwrócić uwagę na tak zwane czynniki złożoności środowiska opisujące w dużej mierze organizację, która wytwarza oprogramowanie, czynniki złożoności technicznej opisujące własności produktu oraz przyszłych aktorów systemu.

Początki Use Case Points sięgają innej znanej metody służącej do szacowania rozmiaru oprogramowania, a mianowicie metody punktów funkcyjnych. Metoda ta zaproponowana przez Allana Albrechta (IBM) w 1979 bazowała na projektach ekranów oraz architekturze systemu. Była to próba przezwyciężenia problemów związanych z użyciem liczby linii kodu (która nie jest znana na etapie definicji wymagań a była podstawą do estymacji) jako miary wielkości oprogramowania i jednocześnie próba opracowania metody przewidzenia wysiłku związanego z produkcją oprogramowania. W metodzie tej występowało pięć głównych klas atrybutów produktywności, które charakteryzowały system:

  • zewnętrzne wejścia (ang. External Inputs)
  • zewnętrzne wyjścia (ang. External Outputs)
  • zewnętrzne zapytania (ang. External Inquires)
  • pliki wewnętrzne (ang. Internal Logical Files)
  • pliki zewnętrzne (ang. External Interface Files)

Dla każdej kategorii zdefiniowane były trzy stopnie złożoności: prosty, średni i złożony. Z kolei z każdym stopniem złożoności były związane ustalone wartości wag.

Close